Category: Technologia

Clone Tooper Helmet – drugie podejście

Skoro mam już fajnie zrobiony Republic Commandos hełm zabrałem się do przeskalowania Clone Tooper do rozmiarów pasujacych do mojej głowy. Hełm ten już raz sklejałem i na nim przetestowałem technologie utwardzania.
Do przeskalowania potrzebny jest nam Pepakura Designer i trochę wiedzy jak to zrobić. Postaram się w najbliższych dniach opisać dokładnie jak to się robi.

Hełm składałem przez około 12 godzin. Niestety nie powiększyłem go dostatecznie :/ Może być trochę ciasny, ale o tym się przekonam jak tylko go utwardzę w całości bo ten hełm ma dosyć wąski kołnierz. Po utwardzeniu wytnę go i wtedy się okaże…
W tym momencie suszy się po pierwszym etapie utwardzania (górna połowa). Dzięki temu jak zabiorę się za utwardzanie części twarzowej która ma najwięcej załamań to hełm będę miał już w miarę usztywniony.

Stanowisko do utwardzania przygotowane…

Oto wynik:

 

 

Clone Tooper Helmet – utwardzanie

Po wykonaniu pierwszego hełmu przyszedł czas na próbę usztywnienia papieru bo papier jednak delikatny jest.

Po poszukaniu w Google oraz rekonesansie po kilku marketach budowlanych zdecydowałem się na żywice poliestrową i włókna szklane. Chyba najtańsze rozwiązanie naszym rynku i materiały łatwo dostępne.

Przygotowałem się do nakładania tej mikstury bardzo starannie. Włożyłem rękawiczki lateksowe , kubek plastikowy do wymieszania żywicy z utwardzaczem oraz pociąłem na kilka kawałków włókna szklane.

I tu popełniłem kilka błędów:

  1. Wymieszałem żywice w kubeczku plastikowym zamiast wykorzystać przykrywkę która była dostarczona z żywicą. Kubeczek rozpuścił się bardzo szybko co niestety spowodowało rozlanie się żywicy :(
  2. nasączyłem włókna szklane żywicą i taką „mokrą szmatkę” starałem się przykleić do hełmu od środka. Przez to moje rękawiczki były całe upaćkane żywicą i strasznie się kleiły. Przy próbach rozsmarowania włókna szklane bardziej chciały się przykleić do rękawiczek niż do papieru.
  3. przygotowałem za duże kawałki włókna szklanego. Przez to bardzo ciężko było wypełnić miejsca z załamaniami.

Wypróbowałem też szpachle z włóknami szklanymi.
Nie klei się do rąk tak bardzo jak żywica, można palcami rozsmarować ją na papierze. Dzięki włóknom szklanym po wyschnięciu jest podobnie wytrzymała i sztywna jak żywica.

Oto jak wygląda wnętrze po potraktowaniu żywicą oraz szpachlą. Żywica toto co się bardziej świeci.

 

A oto kilka uwag jak to się powinno robić:

  1. po pierwsze całą operacje dokonać należy na powietrzu lub w dobrze przewiewnym pomieszczeniu bo opary żywicy są toksyczne!!!
  2. niezbędne są rękawiczki lateksowe.
  3. włókna szklane potnij na małe kawałeczki: kwadratowe oraz trójkątne
  4. żywice przygotuj i wymieszaj w pojemniku z „twardego plastiku”
  5. nie przygotowuj za dużo żywicy na jeden raz. Żywica już po 20 minutach (to zależy od ilości utwardzacza) gęstnieje do postaci galaretki a tego już się nie da użyć.
  6. żywice rozprowadź na papierze przy pomocy pędzla
  7. jak papier jest już powleczony żywicą to wtedy dopiero nakładamy kawałki włókna szklanego tak aby przykryć całą powierzchnie, dociskamy na tyle żeby żywica się wchłonęła. Oczywiście robimy to jeszcze jak żywica jest „mokra”. Dzięki temu że nakładany włókna dopiero teraz to nie będą się nam palce kleić oraz włókna szklane nie będą się „ciągnąć” za palcami.
    Jak już przykryjemy wszystkie miejsca można jeszcze pędzlem nałożyć jedna warstwę żywicy już na włókna tak dla pewności że włókna szklane są dobrze nasączone.
  8. Pomocne są też małe patyczki do dociśnięcia włókna do modelu, dzięki temu nie będziemy mieli klejących palców.